Toksyna botulinowa i wypełniacze
Lek. med. Olga Gołębiowska
Lek. med. Marcin Ambroziak

Dermatologia estetyczna fascynuje i pociąga swoimi wielkimi możliwościami. Jest jednocześnie tematem tabu i przedmiotem dyskusji uczonych z całego świata. Najwięcej pytań i kontrowersji budzi jednak wśród pacjentek i pacjentów, którzy swoją przygodę z dążeniem do piękna dopiero zaczynają.

Nieświadomi, niedoinformowani rezygnują z zabiegów, które w prosty i szybki sposób mogłyby im pomóc.

Najczęściej wykonywanymi w gabinetach dermatologii estetycznej zabiegami są te z użyciem toksyny botulinowej i wypełniaczy. Są to substancje często mylone, dlatego warto wyjaśnić jak działają, do czego służą i kiedy warto je zastosować.

Najwięcej kontrowersji budzi toksyna botulinowa, która jest często mylona z wypełniaczami, mającymi inne działanie oraz zastosowanie. Blokuje ona skurcz mięśni poprzez zahamowanie uwalniania neuroprzekaźników w połączeniach nerwowo-mięśniowych. Mięśnie nie są pobudzane przez układ nerwowy, więc nie działają. Funkcja mięśni powraca po około 3-4 miesiącach, gdyż w naszym organiźmie ciągle powstają połączenia nerwowe i na nowo aktywują mięśnie. Mitem jest to, że toksynę botulinową podajemy "w usta". Takie jej zastosowanie byłoby przyczyną m.in. zaburzeń mowy, przyjmowania pokarmów i płynów.

W dermatologii estetycznej toksyna botulinowa służy wygładzaniu zmarszczek powstałych w następstwie aktywności mięśni mimicznych twarzy oraz leczeniu nadmiernej potliwości. Najczęstszymi wskazaniami są zmarszczki poprzeczne czoła oraz lwie a także zmarszczki wokół oczu, czyli "kurze" łapki. Podanie toksyny nie wywołuje od razu efektu, na ten musimy poczekać kilka dni, obserwując stopniowe osłabienie skurczu mięśni oraz wygładzenie zmarszczek.

Środki wypełniające, czyli "wypełniacze" to preparaty służące do spłycania zmarszczek a także zwiększania objętości oraz modelowania tkanek miękkich, w tym również ust. W przeciwieństwie do toksyny botulinowej nie wpływają na aktywność mięśni mimicznych twarzy. Na rynku dostępnych jest wiele tego typu preparatów, różniących się składem, specyfiką zastosowania, czasem działania. Wyróżniamy preparaty niewchłanialne, czyli permanentne, takie jak na przykład poliakrylamid oraz ulegające wchłanianiu, takie jak hydroksyapatyt wapnia, kwas polimlekowy a także najpopularniejszy z nich, usieciowany kwas hialuronowy. To właśnie usieciowany kwas hialuronowy wiedzie prym wśród wypełniaczy. Cieszy się od lat opinią środka niezawodnego i wywołującego niewiele działań niepożądanych. Do najczęstszych wskazań należą: zwiększanie objętości warg, widoczny ubytek tkanki podskórnej w obrębie fałdów nosowo-wargowych, policzków oraz doliny łez. Znalazł też zastosowanie jako środek ujędrniający oraz w niewielkim stopniu liftingujący. Kwas hialuronowy ulega stopniowemu wchłonięciu, w związku z czym wszystkie wykonane z jego użyciem zabiegi są całkowicie odwracalne.

Najlepsze efekty można uzyskać łącząc obie metody. Toksyna botulinowa pozwala walczyć z aktywnymi zmarszczkami, czyli tu, gdzie wypełniacze zwykle nie mają zastosowania. Środki wypełniające natomiast redukują głębokie zmarszczki, powstałe na skutek ubytku tkanki podskórnej oraz naturalnego, związanego z wiekiem, procesu przebudowy oraz zmniejszenia ilości włókien kolagenowych. Z upływem lat zmienia się także rozmieszczenie tkanki podskórnej oraz napięcie skóry w obrębie twarzy. Policzki stają się mniej pełne, wydatne a skóra w ich obrębie rozciąga się i opada, zaburzając typowy dla osób młodych, ostro zarysowany owal twarzy. Dodając nieco objętości w tej okolicy możemy uwydatnić kości policzkowe oraz unieść i ujędrnić skórę, a co za tym idzie, na nowo przywrócić młodzieńczy wygląd.

Oba wymienione preparaty w rękach doświadczonego dermatologa pozwalają w szybki i małoinwazyjny sposób zredukować wiele niedoskonałości. Stosowane z umiarem umożliwiają "cofnięcie czasu" o kilka lat bez użycia skalpela. Nie wymagają długiego czasu rekonwalescencji, w związku z czym można je polecić pacjentom aktywnym zawodowo i towarzysko. Należy jednak pamiętać, że dermatologia estetyczna ma swoje ograniczenia. Upływu czasu nie da się całkowicie zahamować ani cofnąć. Wykonywane z rozwagą zabiegi mają służyć poprawie wyglądu i samopoczucia pacienta, upiększać a nie całkowicie zmieniać twarz. Warto więc wybrać doświadczonego specjalistę, który sprosta naszym oczekiwaniom i pomoże nam z łatwością przejść przez drogę do piękna, które jest wynikiem połączenia dobrego wyglądu oraz poczucia własnej wartości.


Lek. med. Olga Gołębiowska, lek. med. Marcin Ambroziak
Klinika Ambroziak Estederm, Warszawa
Bieżący numer:

Vol.12 Nr 2 (46)
czerwiec 2017
Wydawca
Medical Publishing
House Sp. z o.o.


ul. Włodarzewska 57D/10
02-384 Warszawa
NIP: 7010011552

tel.: 22 824 02 68
e-mail: redakcja@medph.pl
Copyright Medical Publishing House Sp. z o.o. 2007
Ta strona używa plików COOKIES firm trzecich, wyłącznie do zbierania statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych Serwisu.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.