Fotoochrona fakty i mity
Prof. dr hab. n. med. Joanna Narbutt

Promieniowanie ultrafioletowe (UV), na które jesteśmy narażeni w codziennym życiu przez cały rok, ma właściwości oddziaływania na układ immunologiczny i komórki naskórka oraz skóry właściwej, co w konsekwencji może prowadzić do przyspieszonego starzenia się skóry oraz sprzyja rozwojowi nowotworów skóry. Promienie UV, które docierają do powierzchni Ziemi, ze względu na długość fal i ich właściwości, można podzielić na dwa podstawowe zakresy: UVB (długość fali 290-320 nm) i UVA (długość fali 320-400 nm), przed których działaniem, w odróżnieniu od UVB, nie chroni nas szkło okienne lub samochodowe. Promienie UVB w Polsce nie docierają na powierzchnię Ziemi w miesiącach późnojesiennych i zimowych, natomiast promienie UVA, stanowiące około 95% całego UV ze spektrum słonecznego obecne są przez cały rok. W paśmie ultrafioletu znajduje się również promieniowanie UVC o silnych właściwościach rumieniotwórczych i mutagennych, które jednak nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia, gdyż w całości jest pochłaniane przez atmosferę.

Ilość docierającego do powierzchni Ziemi promieniowania ultrafioletowego zależy od wysokości Słońca nad horyzontem (czyli szerokości geograficznej), pory roku i dnia, zanieczyszczenia powietrza, zawartości ozonu, wielkości i rodzaju zachmurzenia. W Polsce najsilniejsze promieniowanie występuje latem w godzinach południowych, między godziną 11.00 a 15.00. Promieniowanie UVB jest pasmem rumieniotwórczym, odpowiedzialnym za rozwój zaczerwienienia na skórze i oparzenia słonecznego. Penetruje ono do naskórka, w którym wpływa na funkcję komórek, nie dociera natomiast do skóry właściwej, czyli nie ma zdolności oddziaływania na włókna kolagenowe, elastyczne ani sprężyste. Istotną funkcją promieni UVB jest ich zdolność do przyspieszania syntezy melaniny, przez co wywołuje trwałą opaleniznę. Należy również pamiętać, że pod wpływem promieniowania UVB dochodzi do syntezy witamin D w skórze, niezbędnej do utrzymania równowagi wapniowo-fosforanowej w naszym organizmie. Wiadomo jednak obecnie, że w naszej szerokości geograficznej do prawidłowej syntezy tej witaminy wymagana jest jedynie kilkunastominutowa ekspozycja około 15% skóry (ręce i twarz) w godzinach okołopołudniowych w okresie wiosenno-letnim.

Promieniowanie UVA dociera do głębokich warstw skóry właściwej i w razie braku odpowiedniej ochrony powoduje uszkodzenie i zaburzenie prawidłowej funkcji komórek, naczyń krwionośnych i włókien kolagenowych. Ze względu na ciągłą obecność jest również przyczyną procesów fotostarzenia się skóry. Nie jest ono również, mimo że w mniejszym stopniu niż UVB, pozbawione działania zwiększającego ryzyko zachorowania na nowotwory skóry.

W wyniku szeroko prowadzonych badań naukowych jednoznacznie wykazano, że ciągła i niekontrolowana ekspozycja skóry na UV, częste korzystanie z naturalnych kąpieli słonecznych oraz ze sztucznych źródeł światła (solariów) wywołuje wiele niekorzystnych efektów, powoduje starzenie się skóry, tworzenie wolnych rodników, a nawet działanie rakotwórcze. Należy o tym pamiętać szczególnie w odniesieniu do wciąż panującego w naszym społeczeństwie przekonania, że opalenizna świadczy o prowadzeniu zdrowego stylu życia, dobrostanie fizyczno-psychicznym oraz zwiększa naszą atrakcyjność fizyczną.

Skóra ma pewne mechanizmy obronne mające na celu przeciwdziałanie szkodliwym właściwościom nadmiernej ekspozycji na UV. Należą do nich pogrubienie naskórka oraz wzmożona produkcja melaniny, co przyczynia się do brązowego zabarwienia skóry, czyli uzyskania efektu opalenizny. Powstająca warstwa ochronna melaniny chroni DNA komórek przed niekorzystnym działaniem promieniowania ultrafioletowego, zabezpiecza przed fotostarzeniem, powstrzymuje tworzenie wolnych rodników. Podobne właściwości ma pogrubiały naskórek, który tworzy barierę mechaniczną i dzięki temu mniej promieniowania UV dociera do skóry. Mechanizmy te jednak nie są wystarczające przy nieprawidłowym (nadmiernym) korzystaniu z promieni słonecznych, dlatego konieczne jest nawet w życiu codziennym korzystanie z metod fotoprotekcji, co do której w ostatnich czasach pojawiło się trochę kontrowersji.

Przeciwnicy stosowania kremów ochronnych z filtrami przeciwsłonecznymi przede wszystkim podnoszą kwestię zahamowania syntezy witaminy D. Uzyskiwane jednak wyniki badań nie potwierdzają tych obaw. Należy równocześnie pamiętać, że synteza zachodzi pod wpływem UVB, a przez cały rok narażeni jesteśmy równocześnie na promienie UVA, które również, jak wcześniej wspomniano, wykazują wiele działań szkodliwych i w istotny sposób przyczyniają się do procesu przyspieszonego starzenia się skóry poprzez utratę elastyczności skóry, powstawanie zmarszczek, nieregularne rozmieszczenie pigmentacji (przebarwienia), powstawanie rozszerzonych naczyń krwionośnych i zwiększenie porostu zbędnego owłosienia. Nie można też naturalnie pominąć możliwości zwiększenia częstości występowania nowotworów skóry. Nie ma wobec tego, w świetle posiadanej wiedzy, pojęcia "zdrowej opalenizny", ciemne zabarwienie naszej skóry jest bowiem wynikiem mechanizmów obronnych naszej skóry przed negatywnym działaniem promieni słonecznych i świadczy o braku wiedzy na temat szkodliwości promieni słonecznych, a nie jest dowodem na prowadzenie zdrowego stylu życia. Stąd bardzo ważne jest stosowanie odpowiednich środków ochrony przeciwsłonecznej oraz przestrzeganie zasad bezpiecznego korzystania ze słońca.

ABC o preparatach ochronnych

Podstawą prawidłowej ochrony przeciwsłonecznej jest unikanie promieni słonecznych w godzinach o największym nasłonecznieniu oraz stosowanie preparatów z filtrami o odpowiednio wysokich wskaźnikach ochrony przeciwsłonecznej. Powszechnie stosowanym wskaźnikiem służącym do oznaczenia stopnia ochrony przed promieniowaniem UVB jest SPF (Sun Protection Factor), którego wartość mieści się w przedziale od 2 do 50. SPF wyznacza się jako stosunek ilości promieniowania UV powodującego oparzenie podczas opalania się przy użyciu filtra do ilości promieniowania powodującego takie samo oparzenie bez stosowania filtrów. Niezależnie jednak od wysokości wskaźnika SPF, żaden preparat ochronny nie zatrzymuje promieniowania ultrafioletowego w 100%, przykładowo krem z SPF 30 hamuje penetrację jedynie 97% promieni docierających na powierzchnię skóry. Tak więc kosmetyki z SPF nie zapewniają bezkarnego opalania, a jedynie istotnie zmniejszają ryzyko powstania oparzeń słonecznych. Z tego względu w codziennej fotoprotekcji rekomenduje się kremy z SPF co najmniej 15, a w wakacyjnej - SPF 30. Osoby charakteryzujące się nadmierną wrażliwością na promienie UV, jasną karnacją, bądź u których zdiagnozowano choroby przebiegające z nadwrażliwością na promieniowanie słoneczne powinny stosować kremy ochronne z SPF 50.

Ze względu na całoroczne działanie promieni UVA, idealny produkt przeciwsłoneczny musi zawierać filtry nie tylko UVB, ale również UVA. Ponadto preparaty do ochrony przeciwsłonecznej muszą charakteryzować się dobrą tolerancją przez skórę, odpowiednią konsystencją ułatwiającą łatwą aplikację, brakiem właściwości toksycznych i alergizujących, fotostabilnością oraz wodoodpornością.

Filtry przeciwsłoneczne zawarte w kremach ochronnych dzieli się na chemiczne, złożone z substancji organicznych o silnych właściwościach absorbujących promienie UV oraz fizyczne (mineralne). Filtry chemiczne to substancje, które wnikają w powierzchowne warstwy naskórka i pochłaniają energię światła słonecznego. Ze względu na ich potencjalne właściwości alergiczne, nie powinny być stosowane u niemowląt, alergików oraz u osób ze skórą wrażliwą. Dla nich przeznaczone są filtry mineralne, bez dodatku konserwantów i substancji zapachowych. Filtry mineralne tworzą na skórze fizyczną barierę odbijającą promienie słoneczne. Zawierają zmikronizowane minerały: dwutlenek tytanu lub tlenek cynku. Filtry fizyczne tworzą warstwę na skórze, nie są wzbudzane energetycznie, nie pochłaniają promieni.

Powszechnie stosowane kremy ochronne stanowią właściwą ochronę, jednakże mają pewne ograniczenia. Muszą być odpowiednio dobrane do typu ekspozycji słonecznej (codzienna, wakacyjna) i typu skóry (wrażliwa, naczyniowa, z tendencją do łojotoku), ale przede wszystkim powinny być odpowiednio aplikowane. Pierwsza aplikacja kremu powinna nastąpić około 30 minut przed wyjściem z domu, następnie powinno się nakładać kolejne warstwy ochronne co około 2 godziny i po kąpieli w wodzie. Ważna jest również ilość nakładanego kremu. Należy go stosować bowiem w ilości 2 mg/cm2 skóry, czyli obrazowo mówiąc, powinno się nakładać ilość odpowiadającą 1 łyżeczce od herbaty na skórę twarzy i szyi. W celu zwiększenia właściwości ochronnych w nowoczesnych preparatach można dodatkowo spotkać kompleksy przyspieszające naprawę DNA w komórkach oraz dodatkowo chroniące przed uszkodzeniem DNA i supresją układu immunologicznego. Stosowana obecnie technologia enkapsulacji organicznych filtrów UV pozwoliła na uzyskanie lepszej skuteczności w zakresie SPF oraz zmniejszenie wychwytu przez skórę, co powoduje mniej podrażnień skórnych.

Tak więc współczesna fotoprotekcja powinna obejmować, poza unikaniem ekspozycji na słońce, stosowanie nowoczesnych kremów ochronnych, zawierających nie tylko filtry chemiczne i organiczne, ale dodatkowe kompleksy ochronne (np. antyoksydanty, system fotoliazy, T4 endonukleaza) w celu maksymalnego zahamowania możliwych uszkodzeń DNA zachodzących pod wpływem ekspozycji skóry na promieniowanie ultrafioletowe. Do najczęściej dodawanych antyoksydantów należą witamina C, lipofilna witamina E oraz polifenole, np. naturalne flawonoidy.

Najczęstsze mity dotyczące opalania i stosowania ochronnych kremów z filtrami UV
  1. Opalenizna świadczy o zdrowiu
    Nie ma dowodów na to, że opalona skóra świadczy o naszym zdrowiu. W rzeczywistości jest natomiast wiele danych przemawiających za tym, że częste stosowanie kąpieli słonecznych oraz korzystanie ze sztucznych źródeł światła (solaria) przyspiesza starzenie się skóry, utratę jej elastyczności a także stanowi czynnik ryzyka rozwoju nowotworów skóry. Należy pamiętać, że czas potrzebny do rozwoju raków skóry to nawet kilkanaście, kilkadziesiąt lat, tak więc dopiero w starszym wieku zaczynamy zauważać szkodliwy wpływ UV, na który narażaliśmy się w okresie młodości. Dla części nowotworów ważna jest dawka kumulacyjna UV, którą otrzymaliśmy podczas całego życia.
  2. Opalanie jest konieczne do syntezy witaminy D, a kremy z filtrami hamują jej syntezę
    Nie jest to prawda. Witaminę D wytwarzamy w skórze pod wpływem promieniowania UVB, jednakże do uzyskania jej właściwego stężenia wystarczy ekspozycja 10-15% całego ciała podczas kilkunastominutowego spaceru w okresie okołopołudniowym w cieniu, nawet w dni zachmurzone. Nie ma na razie dowodów naukowych wskazujących na zahamowanie syntezy tej witaminy poprzez aplikację kremów ochronnych. Jest natomiast wiele dowodów świadczących o protekcyjnym wpływie kremów ochronnych przed starzeniem się skóry i rozwojem zmian nowotworowych.
  3. Kremy z filtrami powodują alergię
    Faktycznie u niektórych osób filtry chemiczne mogą wywołać podrażnienie skóry lub fotoalergiczne zapalenie skóry. Dlatego u osób ze skórą wrażliwą oraz u małych dzieci rekomenduje się stosowanie nowoczesnych preparatów zawierających filtry fizyczne.
  4. Stosując krem ochronny można bezkarnie się opalać
    Nie jest to prawda. Nie ma pojęcia bezkarnego i bezpiecznego opalania. Kremy ochronne zabezpieczają przed powstaniem rumienia i oparzenia skóry, natomiast nie hamują w 100% przenikania promieni ultrafioletowych do naskórka i skóry właściwej. Te promienie podczas długiej ekspozycji skóry są w stanie doprowadzić do trwałych uszkodzeń DNA oraz włókien kolagenowych, przyczyniając się do intensyfikacji procesu starzenia się skóry oraz rozwoju nowotworów.
  5. Zimą nie musimy uważać na słońce
    Nie jest to prawda, ponieważ jesienią i zimą też jesteśmy narażeni na promienie UVA, które mają zdolność negatywnego oddziaływania na skórę. Dlatego przez cały rok należy stosować ochronę przeciwsłoneczną, np. poprzez aplikację na skórę kremów pielęgnacyjnych lub fluidów zawierających filtry ochronne.
  6. Przebywanie na słońcu powoduje dobre samopoczucie
    Częściowo jest to prawda, gdyż promienie słoneczne wzmagają syntezę endorfin, tzw. hormonów szczęścia.
  7. Dzieci muszą korzystać ze słońca, gdyż inaczej będą miały niedobory witaminy D
    Nie jest to prawda. Obecnie zaleca się unikanie bezpośredniej ekspozycji słonecznej u dzieci poniżej 6 miesiąca życia, idealnie do 2. roku życia, pomiędzy godziną 11.00 a 15.00 oraz smarowanie ich kremami ochronnymi z filtrami fizycznymi. Przebywanie dzieci w cieniu oraz odpowiednia dieta eliminują problem niedoboru witaminy D.

Prof. dr hab. n. med. Joanna Narbutt
Klinika Dermatologii i Wenerologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Bieżący numer:

Vol.12 Nr 2 (46)
czerwiec 2017
Wydawca
Medical Publishing
House Sp. z o.o.


ul. Włodarzewska 57D/10
02-384 Warszawa
NIP: 7010011552

tel.: 22 824 02 68
e-mail: redakcja@medph.pl
Copyright Medical Publishing House Sp. z o.o. 2007
Ta strona używa plików COOKIES firm trzecich, wyłącznie do zbierania statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych Serwisu.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.