Cellulitchoroba czy defekt kosmetyczny?
Dr n. med. Anna Pura-Rynasiewicz, specjalista dermatolog

Nazwa cellulit stosowana jest na określenie "guzkowo-wyboistego" ukształtowania powierzchni skóry. Cellulit dotyczy 80-95% kobiet, pojawia się w okresie dojrzewania, głównie w okolicy bioder, na udach i brzuchu. Termin ten został wprowadzony przez lekarzy francuskich w 1922 roku. Przez wiele lat próbowano wyjaśnić przyczyny cellulitu, jak również znaleźć cudowne remedium na ten powszechny i dokuczliwy problem.

Często pojawiają się stwierdzenia, że przyczyną tego stanu jest osłabienie drenażu limfatycznego, zastój w mikrokrążeniu żylnym, zaburzenia metabolizmu kwasów tłuszczowych i trójglicerydów, odkładanie toksycznych produktów przemiany materii, a także szereg czynników zewnętrznych związanych z trybem życia i odżywiania.

Po dokładnym zbadaniu struktury podskórnej tkanki tłuszczowej stwierdzono wyraźne różnice jej budowy w zależności od płci. U kobiet zraziki tłuszczowe są większe niż u mężczyzn i porozdzielane włóknistymi przegrodami tworzącymi łukowate i promieniste struktury. Ponieważ przegrody położone są prostopadle do skóry, otoczone przez nie zraziki tłuszczowe wnikają pionowo w skórę właściwą tworząc przepukliny tłuszczowe, czego objawem jest pofałdowana powierzchnia skóry. U mężczyzn mniejsze zraziki tłuszczowe są porozdzielane przegrodami ustawionymi skośnie, co zapobiega wgłębianiu się tkanki tłuszczowej w skórę właściwą, dlatego właśnie pofałdowanie skóry typowe dla cellulitu u mężczyzn praktycznie nie występuje.

Zraziki tłuszczowe nie są ściśnięte i dlatego mogą ulegać powiększaniu. W związku z tym, wraz ze wzrostem wagi, czy też pod wpływem innych czynników, może dochodzić do ich przerostu i nasilenia objawów cellulitu.

Nie wykazano natomiast wprost proporcjonalnej zależności między cellulitem a otyłością, gdyż występuje on zarówno u kobiet otyłych jak i szczupłych. Ponieważ nie występuje u otyłych mężczyzn, wydaje się, że ważną rolę w jego patogenezie odgrywają czynniki hormonalne. Nadmierna ich aktywność stymuluje metabolizm glukozy i powstawanie lipidów, co powoduje powiększanie się komórek tłuszczowych. Hormony płciowe wpływają również na układ naczyniowy. Estrogeny powodują rozszerzenie naczyń przez zmniejszenie napięcia żył, wzrost przepuszczalności naczyń włosowatych, a także zwiększają agregację płytek krwi. Progesteron z kolei wpływa rozkurczowo na włókna mięśni gładkich powodując zastój żylny.

Cellulit ma również uwarunkowanie genetyczne. Występuje częściej u kobiet rasy białej niż czarnej czy żółtej. U kobiet latynoamerykańskich zmiany lokalizują się głównie na biodrach, u kobiet o typie nordyckim czy anglosaskim na brzuchu. Dziedziczny jest rozkład tkanki tłuszczowej, wrażliwość receptorów na estrogeny, skłonność do występowania zaburzeń krążenia.

Do nasilenia objawów mogą przyczyniać się także czynniki zewnątrzpochodne. Niewłaściwa dieta z nadmiernym spożyciem tłuszczów i węglowodanów powoduje nadmierne wydzielanie insuliny i nasilenie lipogenezy. Nadmierna podaż soli powoduje zatrzymywanie wody w organizmie. Spożywanie niewystarczającej ilości błonnika powoduje zaparcia i zmniejszenie elastyczności naczyń krwionośnych, co doprowadza do zastoju krwi i wzrostu przepuszczalności naczyń włosowatych. Również siedzący tryb życia wpływa na nasilenie objawów cellulitu z powodu spadku masy mięśniowej, zwiotczenia ścięgien i mięśni, a także zmniejszenia wydolności pompy mięśniowej w kończynach dolnych, co zwiększa zastój płynów. Również noszenie wysokich obcasów powoduje pogorszenie wydolności pompy mięśniowej. Palenie papierosów powoduje zmiany w mikrokrążeniu i niedotlenienie tkanek, a także wzrost ilości wolnych rodników. Znaczenie mają również zaburzenia hormonalne, metaboliczne, choroby krążenia i żołądkowo-jelitowe, a także niektóre leki: estrogeny, leki przeciwtarczycowe, beta-blokery. Do nasilenia objawów cellulitu dochodzi także w ciąży, z powodu wzrostu poziomu takich hormonów jak estradiol, prolaktyna i insulina, a także z powodu zastoju w krążeniu kończyn dolnych.

Leczenie cellulitu

Metody leczenia możemy podzielić na farmakologiczne, kosmetyczne, fizyczne i chirurgiczne. W tej chwili można kupić praktycznie każdy rodzaj preparatów: zioła, tabletki, kremy, sole i płyny do kąpieli, algi, błota, a także urządzenia do drenażu i masażu pod ciśnieniem. Możemy poddać się endermologii, mezoterapii, zabiegom laserowym, Thermage, jak również operacjom chirurgicznym: liposukcji i podcinaniu. Niestety nie ma podstaw naukowych, aby stwierdzić, że którakolwiek z tych metod wykazuje skuteczność w zwalczaniu przyczyny cellulitu, czyli specyficznej budowy tkanki podskórnej.

Wszystkie metody polegające na miejscowym ucisku, drenażu, masowaniu, mogą dawać zmniejszenie np. obwodu ud, ale nie wpływają na poprawę nierównego, guzkowego wyglądu skóry. Poza tym wszystkie te efekty są krótkotrwałe.

Na rynku istnieje cała masa preparatów do wcierania (Tabela II) i łykania (Tabela III) zawierających różne substancje, głównie pochodzenia roślinnego stymulujące lipolizę, działające przeciwobrzękowo i uszczelniające naczynia włosowate (Tabela I). Poprawiają one przejściowo wygląd skóry, powodują zwiększenie jej napięcia i wygładzenie, zmniejszają obrzęki. Natomiast nie wpływają w żaden sposób na strukturę zrazików tłuszczowych.

Większą skuteczność wykazują preparaty wstrzykiwane bezpośrednio do tkanki tłuszczowej w czasie zabiegu mezoterapii. Wiadomo, że fosfatydylocholina zmniejsza wyraźnie złogi tłuszczowe i powoduje zmniejszenie zrazików tłuszczowych. Dzięki temu objawy cellulitu mogą być mniej widoczne. Oprócz fosfatydylocholiny w mezoterapii tkanki tłuszczowej wykorzystujemy inne substancje działające lipolitycznie, a także poprawiające krążenie i działające przeciwobrzękowo (Tabela IV). Na rynku dostępne są gotowe mieszanki zawierające kilka synergistycznie działających substancji, jak również pojedyncze preparaty, które możemy łączyć w zależności od potrzeby (Tabela V).

W leczeniu cellulitu stosuje się również zabiegi chirurgiczne. Liposukcja, najbardziej efektywna metoda usuwania tłuszczu i destrukcji podskórnej tkanki łącznej, ma jedynie minimalny wpływ na poprawę wyglądu cellulitu, gdyż usunięcie tkanki tłuszczowej nie zmienia struktury zrazików i przegród łącznotkankowych. Inna metoda, podcinania, polegająca na przecinaniu włókien tkanki łącznej przytwierdzających skórę do powięzi i mięśni, powoduje znaczną poprawę u części kobiet, ale obarczona jest też ryzykiem, że luźniejsza po podcięciu skóra będzie się łatwiej uwypuklać i powodować nasilenie objawów cellulitu.

Reasumując, należy zaakceptować fakt, iż cellulit jest związany ze specyficzną strukturą podskórnej tkanki tłuszczowej i wszystkie metody lecznicze mogą jedynie zmniejszyć jego objawy i spowodować przejściową poprawę wyglądu skóry.

Dr n. med. Anna Pura-Rynasiewicz
Gabinet dermatologii estetycznej PURA-DERM,
Warszawa, ul. Lanciego 19 lok. 132
www. puraderm.pl

Bieżący numer:

Vol.12 Nr 2 (46)
czerwiec 2017
Wydawca
Medical Publishing
House Sp. z o.o.


ul. Włodarzewska 57D/10
02-384 Warszawa
NIP: 7010011552

tel.: 22 824 02 68
e-mail: redakcja@medph.pl
Copyright Medical Publishing House Sp. z o.o. 2007
Ta strona używa plików COOKIES firm trzecich, wyłącznie do zbierania statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych Serwisu.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.